900NG 2.0T „Najszybszy SAAB w POLSCE” – 416,5KM i 521Nm

BWnajszybszySAABwPL2011

MODEL:
900NG Coupe z 1994 roku

DANE TECHNICZNE:
Pojemność 1985ccm
Stopień sprężania 8,5:1
Moc fabryczna 185KM po modyfikacjach 416,5KM @ 5750obr.min
Moment fabryczny 263Nm po modyfikacjach 521Nm @ 5460obr.min
Limiter obrotów z 6400 podniesiony do 7000obr.min
Waga ok. 1350kg

OSIĄGI:
Przy 360KM i seryjnej skrzynia biegów (3.82):
0-100km/h w 5,6sek
1/4mili w 13,640sek przy 179,05km/h (24.07.2011 Lotnisko Ryki VIII zlot Seat Racing)

Przy 380KM i z krótką skrzynia biegów (4,45) zimno i ślisko:

MODYFIKACJE:
SILNIK:
– Usunięty podgrzewacz powietrza (który był zamontowany miedzy kolektorem ssącym a głowicą)
– Porting Kolektora ssącego
– Turbosprężarka z Lancera EVO X (TD05H-152G6-12T)
UKŁAD WYDECHOWY:
– Wydech 2,75″ custom by Motowydech + końcowy tłumik a’la Mugen
– Downpipe 2,75″
– Oddzielny wylot spalin z wastegata w glebą
UKLAD DOLOTOWY:
– Stożek K&N
– Dolot do turbiny fi 70mm
– Intercooler zbudowany na bazie z ciężarówki IVECO
STROJENIE:
– Wtryski paliwa Siemens DECA 630ccm
– Coobcio Remap w czasie rzeczywistym na hamowni inercyjnej w RED-RACE
UKŁAD NAPĘDOWY:
– Felgi 17×7,5 z Opla Omegi B
– Opony przód Federal RS-R 595 w rozmiarze 235/45R17 a tył Toyo SX4 215/45R17
ZAWIESZENIE:
– Przednie wachacze zapożyczone z Vectry A
UKŁAD HAMULCOWY:
– Przód Tarcze 330mm + Ferodo Premier
– Tył seria + tarcze Mikoda GT i klocki Breake
BODY-KIT:
– Seria
ŚRODEK:
– Wnętrze to świeża beżowa skóra, kiedyś była szara ale złyżwiona…
INNE:

HISTORIA Z HAMOWNI:
240KM i 400Nm
– Za sprawą zastąpienia seryjnego 54mm wydechu przelotowym z kwasówki fi 70mm, do tego doszedł mod puszki filtra powietrza oraz wkładka sportowa K&N i to wszystko zostało wystrojone na drodze, oto rezultat:

360KM i 480Nm – Dzięki Turbinie z lancera EVO X dmuchającej 1,4bara, Dużemu Intercoolerowi oraz blisko dwukrotnie wydajniejszym wtryskom siemens DECA 630ccm, nowy setup wystroiłem na hamowni w Red-Race oto rezultat:

O AUCIE:
Auto kupiłem od klubowicza z SKP, na początku wyposażone było w sekwencyjną instalację LPG i służyć mi miało jako taki wół roboczy, z racji tego że 900 to hatchback doskonale się sprawdzał w przewozie dużych rzeczy np. silników… Auto technicznie naprawdę dobrze utrzymane, blacharsko jak na te lata także nie można mu wiele zarzucić porównując go do japończyków z tamtych lat to można powiedzieć że nówka sztuka 😛 Żeby maszyną w gaziku milej mi się śmigało to postanowiłem zastąpić stary pierdzący wydech czymś męskim z myślą o ew. przyszłych modach zafundowałem mu przelotowy układ wydechowy z nierdzewki o średnicy fi70mm, całość wraz z downpipem wykonała dla mnie ekipa Motowydechu, w parze z wydziorem udrożniłem nieco dolot sportową wkładkę i powiększyłem wlot do seryjnej puszki powietrza auto w takiej konfiguracji już nadawało się do płynnej jazdy i przy okazji można było trochę zwracać na siebie uwagę donośnym soundem, oczywiście nie zapomniałem uwieńczyć tych podstawowych modów drobnym podstrojeniem po którym saabiszcze wygenerowało 240KM i 400Nm, Nm fajne jak na seryjną turbinę ale w wąskim zakresie… 😀 Winę za to ponosi seryjny Intercooler który niedość że stawia nie małe opory to jeszcze średnio odprowadza ciepło, tak więc postanowiłem zapodać coś wydajniejszego, nim jednak zabrałem się za dużego FMIC-a wpadło w moje ręce turbo z Lancera EVO X i tym samym z oszczędnego zagazowanego auta postanowiłem przekształcić je w ulicznego rozrabiakę, za co moja kobita jest zła na mnie do dziś bowiem to było moje jedyne oszczędne auto w gaziku jednak chęć brudzenia rąk i generowania mocy była sliniejsza od domowych kłótni i tak oto powstał na chwilę obecną najszybszy SAAB poruszający się po naszych Polskich drogach 🙂 Na seryjnej skrzyni i sprzęgle udało się na VIII zlocie Seat Racing odbywającym się w Lotniku w Rykach wykręcić czas na ćwiartkę na poziomie 13,64 sek i po tym czasie rozwinąć prędkość 179,05km/h, co ciekawe prędkość taką Sabiszcze osiągnęło na III biegu przy ok 6300obr.min więc jeszcze trochę do odcinki zostało zapasu, czas z pewnością można by było poprawić jakby skrzynia biegów miała sprawny synchronizator III biegu i jakbym wcześniej odkrył taką opcję w Tronicu5 jak ogranicznik momentu obrotowego po zmianie biegu… 😀 Na chwilę obecną w aucie siedzi już skrzynia biegów z wolnossącego 2.0 o przełożeniu głównym 4,45, I bieg jest za zrywny i mowy nie ma o dobrej przyczepności ale od II biegu już jest okey i najlepsze co udało się na niej wykręcić według akcolerometru to 12,98sek przy prędkości po 400m 186km/h i trzech zmianach biegów, cyfry te niebawem trzeba będzie zweryfikować na jakiś fotokomórkach 🙂

PRZYGOTOWANIA DO SEZONU 2012 „Street fighter” – to określenie mówi chyba wszystko za siebie. Otóż rozszerza nam się nieco charakter auta poza byciem jedynie szybkim na prostej po której jest z reguły dużo miejsca do zatrzymania się maszyna ma także poruszać się po normalnych drogach i czuć się na nich pewnie przy okazji zaliczania licznych killi skierowanych głównie w stronę super sportowych aut pokroju Lamborghini 😉

Tak więc jedną z pierwszych modyfikacji na ścieżce poprawy prowadzenia było obniżenie auta o 30mm za sprawą sprężyn MTS Technic, ta banalna modyfikacja istotnie wpłynęła na stabilność i pewność prowadzenia się, także poprawiła się dynamika auta przy wyższych prędkościach oraz dzięki zmniejszonemu efektowi „Łodzi motorowej” udało się poprawić trakcję przy szybkim dynamicznym ruszaniu.

Jeśli chodzi o poprawę bezpieczeństwa to w dalszej kolejności trzeba było popracować nad hamulcami gdyż seryjny układ wspomagany jedynie sportowymi klockami RED Stuff okazał się nie pewny i słaby. Tak więc dotychczasowe tarcze hamulcowe o średnicy 284mm zostały zastąpione przez znacznie większe 330mm, które współpracują z zaciskami hamulcowymi zapoożyczonymi z modelu 9-5 AERO pod którymi mieszczą się sporo większe klocki hamulcowe jak te z 900NG. Pod ten setup zostały zaprojektowane i wykonane adaptery umożliwiające połączenie tych podzespołów. Całość prezentuje się następująco:

Tak więc skoro poprawiła się trakcja oraz hamowanie (choć jeszcze czeka nas poprawienie tyłu) Saabik otrzymał kolejny zastrzyk mocy w którego skład weszło: – Odłączenie napędu od wałków balansujących – Cofnięcie obu wałków rozrządu – Modyfikacja „power cup-a” – tego takiego aluminiowego kolanka nad przepustnicą – Kolejne korekty w sofcie

Po tych kosmetycznych zmianach doszło paredziesiąt rumaków a moment obrotowy przesunął się w wyższe partie obrotów przy okazji wzrastając o blisko stówkę 🙂

Sezon 2012 i 400KM ZŁAMANE !!

Została osiągnięta maksymalna wartość wydajności seryjnej turbosprężarki z Lancera EVO X, w aucie zaszły kosmetyczne zmiany w postaci przejścia na 3 barowy map sensor oraz został poprawiony kolektor wydechowy + dodany wspornik do układu wydechowego coby nie dochodziło do rozszczelnień…

Poniżej efekt powyższych prac + dostrojenie auta na nowo pod nowy map sensor:

.